kryptowaluty oszuści

Uwaga! Kryptowalutowi oszuści!

Wizja dużego i szybkiego zysku, czasem nieuwaga, a najczęściej brak czasu na rzetelne zweryfikowanie osoby oferującej pomoc w inwestowaniu na rynkach kryptowalut, są najczęstszymi przyczynami oszustw w świecie krypto. Oszustwa te zwane też po angielsku scam’ami oparte są na wzbudzaniu Twojego zaufania. Zdarzają się nie tylko osobom fizycznym inwestującym w krypto, ale również inwestorom, handlowcom kryptowalut i większym podmiotom.

Podczas ostatniego webinaru u Piotra Misiurka razem z Beatą Wiśnicką tłumaczyłyśmy, w jaki sposób działają kryptowalutowi oszuści. Poniżej możesz przeczytać krótkie podsumowanie naszej rozmowy.

O tym wszystkim w najnowszym video Piotrka Misiurka ze zrozumiecbitcoina.pl

Jak najczęściej działają kryptooszuści?

Kryptooszuści najczęściej działają poprzez telefony lub maile, oferując szybki zysk z inwestowania w krypto. To często osoby, które podają się za tzw. brokerów inwestycyjnych, czyli pracowników firm zajmujących się pośrednictwem i doradztwem inwestycyjnym.

Ich działanie oczywiście nie ma nic wspólnego z inwestowaniem, a jedynie z wyłudzeniem od Ciebie krypto lub danych do rachunku bankowego! W tym też celu doskonale manipulują i budują z Tobą relację, by zyskać Twoje zaufanie.

Obecnie popularny jest scam na inwestycje z roku 2017 lub 2018. Wtedy bowiem była fala wzrostu na krypto i wiele nowych osób zaczęło w nie inwestować. Wraz z coraz większym zainteresowaniem krypto, na rynku zaczęli również pojawiać się oszuści. Ich działanie polegało na tym, że dzwonili do osób zainteresowanych inwestowaniem w krypto, prosząc o przesłanie nawet niewielkich kwot, np. 1000 zł lub 1000 $ w celach inwestycyjnych.

Sporo osób nabierało się na takie telefony i przesyłało pieniądze do niesprawdzonego źródła. I teraz te same osoby – ponieważ mamy znów tendencję wzrostową w krypto – po dwóch albo trzech latach ponownie dostają telefon od rzekomego znawcy tematu, który nagabuje ich do tego, że skoro teraz na krypto zarobili, to by móc odzyskać swoje zainwestowane pieniądze, powinni np. przesłać zdjęcie swojego dowodu osobistego, zdjęcie swojej karty bankowej z kodem CVC lub przesłać przelew weryfikacyjny. Część osób faktycznie przelewa pieniądze na wskazane konta bankowe, ale nigdy nie dostaje ich z powrotem.

Oto kilka rad ode mnie, jak zabezpieczyć się przed wyłudzeniami i kradzieżą kryptowalut:

1. Miej ograniczone zaufanie.

Coraz częściej zdarza mi się słyszeć od znajomych inwestujących w krypto, że jakaś osoba dzwoni do nich, namawia do inwestowania, powołując się na to, że mnie zna. Czyli wychodzi na to, że ta wyłudzająca osoba robi dokładny research w sieci, może wyłapuje moich znajomych na Facebooku albo Linkedinie i wyłudza nie metodą na wnuczka, ale konkretnie na mnie ?. Tak samo może być i z Tobą – uważaj!

Często możesz też paść ofiara scamu przez Tindera. Azjatki odzywają się szczególnie do mężczyzn i namawiają do inwestowania w krypto, zakładania portfeli albo do przelewu środków. Zawsze bądź czujny i miej ograniczone zaufanie.

O oszustwach przez Tindera opowiada także Beata w jednym ze swoich video.

2. Weryfikuj, kto oferuje Ci pomoc w zakresie krypto.

Sprawdź, czy trader, którego oferta wyświetliła Ci się gdzieś na ekranie komputera, jest osobą wiarygodną, czy też nie. Sprawdź, czy ona rzeczywiście zaopiekuje się Twoimi środkami albo zweryfikuj, w jaki sposób taki trader działa. Zastanów się, jak mógł do Ciebie trafi i na kogo się powołuje.

Nie dawaj dostępu do swojego portfela, dopóki nie wiesz, komu udzielasz zgody na tradowanie swoimi środkami.

Sprawdź, czy w ogóle osoba, która oferuje Ci pomoc, ma swoją stronę internetową, czy jest realna, czy na pewno znasz jej tożsamość. Jeżeli masz wątpliwości, zawsze możesz zgłosić sprawę na Policję. Więcej możesz także przeczytać na stronie Informacyjnego Serwisu Policyjnego.

3. Dokładnie sprawdź, gdzie inwestujesz.

Uważaj na typosquating, czyli na technikę oszukiwania użytkowników Internetu poprzez wykorzystywanie typowych literówek popełnianych w trakcie wpisywania adresów internetowych w polu adresowym przeglądarki. W praktyce polega to na tym, że ktoś kradnie fragment np. z nazwy giełdy i zmienia tylko końcówkę strony internetowej. Czyli oszuści wykupują domenę, która jest łudząco w nazwie bliska oryginalnej giełdzie, zmieniają końcówkę i w ten sposób bez ostrożności tracą swoje pieniądze.

Jeżeli dopiero zaczynasz swoją przygodę z krypto, to jeżeli ktoś wysyła Ci jakiś link namawiający na pomoc w inwestowaniu w krypto, nie klikaj w niego, bo albo chce zarabiać na prowizji i Ci tego nie powie, albo po prostu wysyła Ci linka do jakiegoś fejkowego projektu. Jak chcesz na konkretnej giełdzie zainwestować, to wejdź na coinmarketcap i z niego kliknij odnośnik do giełdy i również sprawdź, czy na pewno to jest po prostu ten właściwy odnośnik i właściwa giełda. Inaczej nie jesteś w stanie zweryfikować, czy to nie jest właśnie podmieniona strona.

4. Nie używaj tych samych haseł.

Używaj menadżera haseł, last pass albo one password. To pozwoli na wygenerowanie unikalnych haseł do poszczególnych serwisów i giełd. Nie używaj tego samego hasła do logowania w innych miejscach w sieci, bo w razie włamania na małą stronę, która była w niedostateczny sposób zabezpieczona, oszuści zdobędą Twój e-mail i hasło, którego używasz, korzystając również z giełdy. Poza tym jeżeli wejdziesz na stronę giełdy i menadżer hasła nie podpowie Ci go, to znaczy, że domena się nie zgadza. Powinna wtedy zapalić Ci się w głowie czerwona lampka, że warto jednak tę domenę zweryfikować.

Zawsze weryfikuj giełdę, na której inwestujesz, tzn. czy ma licencję i zabezpieczenia AML-owe, tj. przeciwko praniu brudnych pieniędzy.

5. Dokształcaj się, jak inwestować w krypto.

Niestety z usług traderów często korzystają ci, którzy nie mają wiedzy na temat tego, jak działają kryptowaluty i nie potrafią analizować rynku. Nie wiedzą także, czy kwota, którą trader dla nich w jakiś sposób zarobił, rzeczywiście jest adekwatna do tego, jakie były w danym momencie możliwości na rynku. Jeżeli zatem nie znasz się na inwestowaniu w krypto, trudno będzie Ci zweryfikować pracę takiego tradera.

To, co mogę Ci polecić, to abyś nie był pazerny i dokształcał się z inwestowania tak, aby trader w ogóle nie był Ci potrzebny.

Bo możesz założyć sobie portfel, trzymać na nim przez dłuższy czas swoje środki i również na tym osiągnąć zysk na całkiem przyzwoitym poziomie. Będzie to dla Ciebie bezpieczniejsze niż korzystanie z pośrednika pomiędzy Tobą a rynkiem.

Podsumowując, moja rada jest taka, żebyś zachowywał ostrożność bez względu na poziom zaawansowania w inwestowanie w krypto, na którym jesteś.

Jeżeli masz problemy, jak rozliczyć podatek od kryptowalut,w swoim ebooku odpowiadam na najczęściej nurtujące pytania osób, które inwestują w krypto. Jeżeli potrzebujesz indywidualnych konsultacji, zostaw komentarz lub prześlij do mnie mail.

Więcej o kryptowalutach – a właściwie podatkach w krypto, przeczytasz w tych artykułach:

Podatek od kryptowalut 2020 r. – Jak należy wykazać koszty z lat poprzednich w PIT?

Jak zaoszczędzić na podatkach od kryptowalut w 2020?

PODATEK OD KRYPTOWALUT 2020 – 5 NAJWAŻNIEJSZYCH INFO

Opublikowano w kategorii PIT, Podatki, Prawo i otagowano: , , , , , .

4 Comments

  1. Potwierdzam, że dzisiaj spotkała mnie próba wyłudzenia danych na bitcoina. Pani w szybkim tempie (niewyraźnie- z akcentem) mówiła coś o założeniu konta na platformie blockchain, zgromadzonych środkach 0,7 i ok. 50 tys.zł. do realizacji, sugerowała pomoc w przeprowadzeniu całej procedury. Poprosiłam o powtórzenie. Nie było żadnego zająknięcia- powtórzyła to samo. Poprosiłam o link strony i że odezwę się w tej sprawie, po zweryfikowaniu informacji przez nią przekazanych. Nie podałam żadnych danych, ale Pani wyraźnie sugerowała, że we wszystkim mi pomoże i pokieruje co mam zrobić. Rozmowę zakończyłam, wskazując iż potrzebuję sprawdzić to co mówi, gdyż nie kojarzę żadnej rejestracji konta na platformie o której mówi.

  2. Moja historia z kryptowalutami zaczęła się pół roku temu jak usłyszałam o tym w telewizji. Nie ,miałam pojęcia co to jest ale mówili, że można na tym szybko zarobić. Wpisałam w internet kryptowaluty i weszłam na stronę bitcoina gdzie założyłam sobie konto. Ponieważ nie wiedziałam o co w tym chodzi olałam to i zapomniałam. Po jakimś czasie zadzwonił do mnie telefon i jak odebrałam po drugiej stronie odezwał się mężczyzna z dziwnym akcentem, który chciał mnie namówić na inwestowanie jak okazało się, że muszę wpłacić 500 euro zrezygnowałam i nie chciałam z nimi kontaktu. Sprawa ucichła. Po jakiś dwóch miesiącach znów zadzwonił do mnie człowiek z tym dziwnym akcentem przedstawił się powiedział, że jest brokerem inwestycyjnym i zapytał, czy dalej jestem zainteresowana zarobkiem na rynku inwestycyjnym. Trafił na mój słaby dzień i słuchając go pomyślałam a może warto zaryzykować? Kto nie ryzykuje nie pije szampana. Ponieważ musiałam kończyć rozmowę powiedziałam temu przedstawicielowi, żeby zadzwonił innym razem bo muszę to przemyśleć. Po zakończonej rozmowie napisał do mnie wiadomość na whatsAppie. Wysłał mi ich licencje i pisał jak szybko mogę zarobić u nich pieniądze. Zapytałam go, że skoro tak łatwo można zarabiać tam kasę to dlaczego on namawia mnie a sam nie inwestuje? Odpowiedział, że ma taki plan ale póki co pracuje jako przedstawiciel i dzięki temu, że ja wpłacę tam pieniądze oni mają 10% zysku z mojego zarobku więc im też zależy na tym, żeby ja zarabiała a nie straciła kasę. Zaintrygował mnie i pomyślałam, że to raczej nie może być oszustwo był bardzo wiarygodny i przekonywujący. Zgodziłam się! Przelałam na konto, które mi podał 2350 zł. Otrzymałam dostęp do konta inwestycyjnego IsTrade kazał mi zmienić hasło i jak pieniądze przyjdą to pojawią się na moim koncie i otrzymam dodatkowo od nich prezent w postaci 100 e. Po kilku dniach okazało się, że faktycznie moje pieniądze pojawiły się na koncie inwestycyjnym. Codziennie śledziłam jak się zwiększa mój zarobek na moim koncie. Nie były to duże pieniądze jak mi obiecano tylko jakieś drobne w postaci 10$ czy 20$ ale w miesiącu trochę się tego uzbierało. Przestałam w końcu to śledzić jak w tak wolnym tempie rosły moje zarobki. Po jakimś miesiącu zadzwoniła do mnie kobieta również z nie polskim akcentem jakby Ruska, czy Ukrainka ale to chyba byli Litwini mówiący w języku polskim. Przedstawiła się, że jest analitykiem pd kryptowalut i jak tam u mnie zapytała i co się dzieje na moim koncie. Powiedziałam jej, że mało się tam dzieje i że dawno tam nie wchodziłam. Ona zaskoczona mówi do mnie „ ale jak to Pani powinno to śledzić”. Powiedziała, że jak tak powoli rosną moje zyski ona mi pomoże, żeby moje zarobki były większe ale muszę wpłacić 5 tyś. zł. Ponieważ nie miałam takich pieniędzy ona mnie namawiała na kredyty obiecując, że w ciągu dwóch tygodni zarobię tyle, że będę mogła odstąpić od kredytu i nie płacić żadnych kosztów z nim związanych. Miałam mieszane uczucia z jednej strony się bałam a z drugiej ona była taka wiarygodna, że pomyślałam, że może warto skądś skombinować te pieniądze. Opowiadała mi ile teraz mają pieniędzy jej klienci, za których ona inwestuje. Namówiła mnie! Przelałam jej 5 tyś. Na początku wzrost moich inwestycji nie rósł szybko lecz na pewno więcej zarabiałam niż za pierwszym razem. Były to kwoty od 50 $ do 250 $. Powiedziałam tej kobiecie, że pieniądze pożyczyłam na 2 tygodnie, i że musze je oddać, i czy na pewno do 15 lutego uda się zarobić tyle, żebym mogła je oddać. Powiedziała, że tak. Czas mijał a ja śledziłam jak moje pieniądze rosną. Któregoś dla jak weszłam na moje konto nie mogłam uwierzyć, że to możliwe, bo na moim koncie było 30 tyś. dolarów. Podjarałam się bardzo ale też nie mogłam w to uwierzyć i napisałam do niej szczęśliwa. Przez ten czas mojej inwestycji z tą kobieta zaufałam jej i polubiłam ją. Lecz jak później się okazało to była zwykła oszustka! Jaka ja byłam ślepa i mam okropny żal do siebie, że tak dałam się zmanipulować. Jak przypominam sobie tą moją historie to ja byłam tak zafiksowana na tym punkcie jakby ktoś sterował mną jak w grze komputerowej. Wracając do tematu. W międzyczasie ta kobieta powiedziała, że muszę założyć konto na Binance, zrobiłam to. Przyszedł czas wypłaty pieniędzy. Napisałam do mojej „pani analityk”, że chce dziś wypłacić kasę, bo muszę oddać pożyczone pieniądze. Chciałam wypłacić tylko część pieniędzy, bo reszta chciałam, żeby została i dalej na siebie zarabiała. Pani analityk kazała mi podać jej mój nr portfela binance lecz ja nie umiałam tego znaleźć i zapytałam, dlaczego nie mogą wysłać mi pieniędzy na konto jak ostatnio. Bo na próbę wypłacałam z tego konta inwestycyjnego parę złotych, żeby zobaczyć, czy to w ogóle działa. Powiedziała mi, że kwota jest duża i że zablokuję tym bank. Ok, jakoś udało mi się z jej pomocą znaleźć nr portfela binance. Wysłałam jej go i po jakimś czasie napisała mi, że pieniądze wyszły od nich. Po chwili otrzymałam maila niby od binace, że nałożono ograniczenia na otrzymywanie aktywów i żeby otrzymać zamrożoną kwotę muszę wpłacić aktywy w wysokości 0.061292 BTC. Nie rozumiałam o co w tym chodzi i wysłałam jej tą informację. Zadzwoniła do mnie i opowiadała, że nie wiedziała, że w nowym roku coś zmieniło się na binance i jak nie miałam tam żadnych obrotów to muszę je zrobić, żeby wpłacone przez nich środki trafiły na moje konto. Nie wiedziałam ile mam wpłacić, bo nie znałam się na bitcoinach. Kazała wpisać mi w google „ 0.061292 BTC ile to dolarów. Zrobiłam to i okazało się, że to 10 tyś zł. Pomyślałam skąd ja wezmę tyle pieniędzy ale byłam tak omotana myślą, że jak wpłacę tam 10 tyś. będę miała o wiele więcej i udało mi się skombimować tę kwotę. Po wpłaceniu tych pieniędzy otrzymałam maila: Obrót odrzucony i moje pieniądze zostają dodane do zamrożonej kwoty początkowej, ponieważ wpłaciłam nie taką ilość BTC jaka była wymagana. W treści maila była zawarta informacja, że muszę wpłacić taka ilość BTC jaka była podana nie mniej nie więcej. Przeraziłam się i koniecznie chciałam odzyskać te pieniądze. Ponieważ nie miałam pomysłu skąd znów wziąć 10 tyś zł. Wzięłam kredyt licząc na to, że za kilka dni go spłacę i znów dokonałam wpłaty ale znów w złej kwocie ponieważ odliczyło mi jakąś prowizję, której nie widziałam, bo byłam w takim stresie. Znów nie otrzymałam pieniędzy i kolejnego maila, że muszę wpłacić jeszcze raz dokładną kwotę jak podano. Załamałam się i szukałam pomocy gdzie się da bo już kolejny raz choćby nie wiem co nie udałoby mi się załatwić 10 tyś. Udało mi się skontaktować z Binance i napisali mi, że to oszustwo a ja ciągle miałam nadzieje, że jakoś uda mi się odzyskać te pieniądze. Lecz niestety to nie będzie takie proste. Napisałam ton po to, żeby ostrzec ludzi, którzy są naiwni jak ja, żeby ta szajka złodziei już nikogo nie okradła. Nie dajcie się jak ktoś do Was zadzwoni i powie, że możecie zarobić dużo pieniędzy w krótkim czasie to zwykła ściema i tyle. Proszę niech nikt z Was nie da się tak oszukać jak ja. Mam do siebie okropny żal i jak patrzę na to z perspektywy czasu nie mogę uwierzyć jaką byłam idiotką!

    • Niestety padła Pani ofiarą tzw. oszustwa na bicoina. To co pani pozostało to próba żłożenia reklamacji w banku oraz złożenie zawiadomienia na prokuraturze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.