DANINA SOLIDARNOŚCIOWA – O PODATKU, KTÓRY NIE JEST PODATKIEM

Od 1 stycznia 2019 r. wejdą w życie przepisy nakładające tzw. daninę solidarnościową. Rządzący konsekwentnie unikają jakiegokolwiek porównania jej do podatku, odżegnując się od takich stwierdzeń. Jak wygląda sytuacja i czy danina solidarnościowa to średniowieczna „danina” czy może jednak podatek solidarnościowy.

Na początku małe ostrzeżenie – tekst zawiera odesłanie do tak ciężkich dzieł jak słownik języka polskiego i … Ordynacja podatkowa

Danina niejedno ma imię

Zacznijmy od początku – czym jest „danina”? Mi osobiście słowo danina kojarzy się z pańszczyzną lub dziesięciną. Zdecydowanie wolę słowo „podatek” lub „należność publicznoprawna”. Rozumiem jednak, że sformułowanie „solidarnościowa należność publicznoprawna” nie wchodziło w grę i konieczne było skorzystanie z innego słowa, które miało się nie kojarzyć z podatkiem i być znacznie prostsze do wymówienia.

A co na to słownik języka polskiego?

W Wielkim Słowniku Języka Polskiego, słowo danina może być odczytywane w kilku kontekstach. Mnie najbardziej zaciekawiła danina krwi, ale rozumiem, że dla czytelników o słabych nerwach mogłoby to być za dużo, więc zostanę przy definicji związanej z fiskusem.

I tak przez daninę rozumiemy „podatek lub inną opłatę o zbliżonym charakterze”.

W Słowniku Języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego, czytamy natomiast, że danina to:

„1. Opłata, podatek uiszczane zwierzchności w pieniądzach lub w naturze; przymusowe opłaty świadczone w płacone przez poddanych z tytułu czynszu, podatku, itp”.

No cóż, wykładnia językowa nie pozostawia wątpliwości – danina to inne określenie na podatek.

Język potoczny a język prawny?

Ale może, na ratunek Ustawodawcy przyjdzie sama ustawa? W końcu od 1997 r. mamy ustawową definicję podatku. Ordynacja podatkowa w art. 6 wskazuje, że podatkiem jest:

  • publicznoprawne,
  • nieodpłatne,
  • przymusowe oraz
  • bezzwrotne świadczenie pieniężne na rzecz Skarbu Państwa, województwa, powiatu lub gminy,
  • wynikające z ustawy podatkowej.

I teraz pytanie retoryczne, czy Państwa zdaniem „danina” solidarnościowa spełnia ww. definicję? W mojej ocenie tak. Cytując klasyka, jeśli coś wygląda jak kaczka, rusza się jak kaczka, to jest kaczką! W naszej sytuacji, danina solidarnościowa to nic innego jak podatek.

Jeżeli więc coś jest podatkiem to nie obrażajmy ludzkiej inteligencji twierdząc, że podatkiem to nie jest tylko dlatego, że zmienimy temu nazwę.

Na marginesie, ustawodawca (racjonalny!) tak się rozpędził, że ustawie o PIT wyraźnie wskazał, że do „daniny solidarnościowej” ma zastosowanie Ordynacja podatkowa, gdyby ktoś miał wątpliwości.

 

O innych zmianach w podatkach w 2019 r. ( na szczęście tych na lepsze!):

INNOVATION BOX

PRZYKŁADY DZIAŁALNOŚCI B&R




Poprzedni wpis
PODATEK U ŹRÓDŁA – ZMIANY W 2019 R.
Następny wpis
ZACHĘTY PODATKOWE DLA ASI

Dodaj komentarz